O nas

Jesteśmy wiernymi Kościoła Rzymskokatolickiego,osobami, które dostąpiły łaski nawrócenia i są za nią wdzięczne Bogu, gdyż mogą dzięki niej doświadczać już teraz zapowiedzi prawdziwego szczęścia.

Przestaliśmy wojować z naszymi bliskimi a zaczęliśmy walczyć modlitwą ze złem po stronie Boga.

Naszą bronią jest Różaniec a powołaniem troska o Kościół głównie przez modlitwę.

Większość z nas zawierzyła się Panu Jezusowi przez ręce Maryi.

Często i na różne sposoby adorujemy Pana Jezusa.

Organizujemy nocne czuwania na Różańcu, które rodzą w nas wielka radość i wdzięczność. Odkryliśmy, że to, co robimy podoba się Bogu, bo wlewa w nasze serca maleńką cząstkę Swojej radości.

Pozwalamy Panu Jezusowi, aby ogień Jego miłości całkowicie nas oczyścił, abyśmy byli podobni do Maryi, gotowi na radosne spotkanie z Nim w chwili śmierci.

Większość modli się przez całą noc, dlatego mocno wspieramy się nawzajem. Tak smakuje prawdziwa przyjaźń. Naszym patronem jest Św. Antoni Padewski, który całe życie pragnął męczeństwa. Nocne czuwania na Różańcu – spędzenie całej nocy w zimnym kościele jest niczym innym, jak męczeństwem i to jest najważniejsza rzecz, która nas z nim łączy.

Pierwszymi opiekunami duchowymi byli Misjonarze Świętej Rodziny z Bąblina. Obecnie Bóg daje nam różnych kapłanów, co pomaga nam szczegółowo rozeznać kierunki naszego działania.

Podobne wpisy

  • Świadectwo Uli

    Moje spotkanie z Kapłanem. Pierwszym ważnym kapłanem w moim życiu był Ks. Kaziu, proboszcz w mojej rodzinnej parafii. Pożyczał mi książki religijne i podarował Pismo Św. w obrazkach, które ukształtowały we mnie fundament wiary. Kiedy oddaliłam się od Pana Boga, miałam za czym tęsknić. Ks. Radek pomógł mi odzyskać zaufanie do ludzi. Miał duży udział…

  • Świadectwo Ani

    Świadectwo Ani Mój mąż jest czynnym alkoholikiem. Dotychczas myślałam o sobie, że jestem od niego lepsza, w swoim sercu oskarżałam go, czułam się skrzywdzona, czułam do niego niechęć i byłam gotowa go przyjąć i wybaczyć zło, które jego choroba wyrządziła naszej rodzinie, tylko na określonych warunkach. Wciąż próbowałam mu udowodnić i innym ludziom, że tylko…

  • Świadectwo Marcina

    Przed rozpadem małżeństwa ja chodziłem do kościoła, bo chodziłem, żona nie chodziła. Miałem dużo złości do teściów o ich wtrącanie się. Ze strony żony czułem obojętność, za którą obwiniałem teściów. Współżyliśmy przed ślubem i pojawiło się dziecko. Po ślubie było źle i dziś wiem, że tak było, bo w naszym małżeństwie nie było Boga. Ja…

  • Kontakt

    Naszym pierwszym i najważniejszym miejscem spotkań jest Dom Zakonny Misjonarzy Świętej Rodziny w Bąblinie koło Obornik. Tutaj się zaczęło. Kontaktować się z nami możesz pisząc maila na wtrosceokosciol2024@wp.pl Messenger W trosce o Kościół z Maryją lub sms-a czy dzwoniąc na nr 603 758 990 Dojeżdżamy do Bąblina różnymi środkami transportu. Większość z nas dociera małymi…

  • Świadectwo Macieja

    Z żoną poznaliśmy się około 2010 roku. Zaczęliśmy się spotykać w listopadzie 2011r. Wzięliśmy ślub we wrześniu roku 2012. Mój tata, który znał ją od wielu lat, był zachwycony z tego powodu, mama zaś nie kwestionowała mojego wyboru. Rodzina czasem delikatnie sugerowała, że za krótko się znamy i nie powinniśmy podejmować poważnych decyzji tak pochopnie….

  • Świadectwo Sylwi

    Jesteśmy małżeństwem dwanaście lat, mamy dwójkę dzieci. Przez pięć lat w naszym małżeństwie było super, a po tym ja poszłam do pracy i zaczęliśmy oddalać się od siebie. Odeszliśmy od Boga. Po jakimś czasie zauważyłam, że mój mąż ma depresję, zaczął zapominać o podstawowych obowiązkach i bardzo się od nas odsunął. Coraz więcej pił. Zaczęłam…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *