Świadectwo Wojtka

Wojtek.

Mój kryzys małżeński stał się początkiem mojego nawrócenia i ten proces cały czas trwa. Dzięki doświadczeniu kryzysu mogę spojrzeć z innej perspektywy na siebie, żonę, wiarę, otaczającą mnie rzeczywistość. Na swojej drodze spotkałem wielu kapłanów….i w pewnym momencie zrozumiałem jak ważna role odgrywają oni w moim życiu.

Właściwie każdego dnia w swojej parafii mogę przystąpić do spowiedzi, a w posługujących księżach najbardziej cenie sobie ich zaangażowanie, które widać zarówno w konfesjonale, jak i codziennej służbie. Mój kościół tętni życiem, spotykam się z inicjatywami Neokatechumenatu, Odnowy w Duchu Świętym, działa kółko biblijne, wspólnota różańcowa……. Wiem że jeżeli są problemy w przystąpieniu do sakramentów, proboszcz chce rozmawiać i pomóc w usunięciu przeszkód.

U Misjonarzy Świętej Rodziny oraz Sanktuarium św. Faustyny w Kiekrzu, znalazłem księży którzy zaangażowali się w pomoc rodzinom w kryzysie. I zdaje sobie sprawę jak trudna bywa taka posługa. Tak na prawdę Ci księża mierzą się z problemami, o których dzisiejszych świat nie chce rozmawiać. I ze swojej strony chciałem za to wsparcie podziękować , za przewodnictwo duchowe – tak bardzo trafione w punkt jeśli chodzi o moja osobę, za warsztaty, za pierwsze soboty.

Jednocześnie widzę, jak wielu księży naucza poprzez media, rekolekcje, dni skupienia, prelekcje… Właściwie każdy z nas niezależnie od wieku, sytuacji życiowej, może znaleźć kapłana, który wskaże drogę.

Na koniec chciałem podziękować kapłanom którzy nie uginają się pod presją opinii społecznej, i konsekwentnie głoszą prawdę jaka trudna by ona nie była. Dziękuje tez księżom którzy potrafią przyznać się do swoich słabości, pomyłek pokazując na swoim przykładzie że wszyscy musimy się zmagać ze swoimi ułomnościami.

Podobne wpisy

  • Świadectwo Błażeja

    Jak kryzys zbliżył mnie do Boga. Pochodzę z rodziny gdzie tradycje katolickie były przekazywane z pokolenia na pokolenie jednak z biegiem czasu stały się one tylko tradycjami a nie żywą wiarą. Dorastałem w domu gdzie ojciec uciekał od problemów w alkohol, a ja przejąłem rolę głowy rodziny i bohatera dla którego nie ma rzeczy nie…

  • Świadectwo Sylwi

    Jesteśmy małżeństwem dwanaście lat, mamy dwójkę dzieci. Przez pięć lat w naszym małżeństwie było super, a po tym ja poszłam do pracy i zaczęliśmy oddalać się od siebie. Odeszliśmy od Boga. Po jakimś czasie zauważyłam, że mój mąż ma depresję, zaczął zapominać o podstawowych obowiązkach i bardzo się od nas odsunął. Coraz więcej pił. Zaczęłam…

  • Świadectwo Macieja

    Z żoną poznaliśmy się około 2010 roku. Zaczęliśmy się spotykać w listopadzie 2011r. Wzięliśmy ślub we wrześniu roku 2012. Mój tata, który znał ją od wielu lat, był zachwycony z tego powodu, mama zaś nie kwestionowała mojego wyboru. Rodzina czasem delikatnie sugerowała, że za krótko się znamy i nie powinniśmy podejmować poważnych decyzji tak pochopnie….

  • Nasze spotkania

    Początkowo spotykaliśmy się w każdą pierwszą sobotę miesiąca w Bąblinie na Nabożeństwach Pierwszych Sobót i tak czciliśmy Matkę Bożą. Obecnie okazją do spotkań są nocne czuwania, dni skupienia i rekolekcje. Staramy się, aby nie tylko Nabożeństwa Pierwszych Sobót, nie tylko nocne czuwania na Różańcu, ale całe nasze życie było wynagrodzeniem Jej Niepokalanemu Sercu.

  • DLACZEGO RÓŻANIEC

    Sługa Boży Kardynał August Hlond Prorocze słowa tego wielkiego polskiego kardynała były ważnym punktem odniesienia zarówno dla Prymasa Stefana Wyszyńskiego, jak i dla kardynała Karola Wojtyły, a późniejszego papieża Jana Pawła II. Przytoczmy tutaj najważniejsze fragmenty jego wypowiedzi: Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Trzeba ufać i modlić się….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *